|
Zbigniew Pleszewski
doktor psychologii, wykładowca na
Uniwersytecie McGill, autor 6
książek
27 sierpnia 2025 (wtorek) o
godz. 19.00
Spotkanie prowadził organizator cyklu Jerzy Adamuszek
Dr. Zbigniew Pleszewski – psycholog kliniczny i wykładowca na McGill
University, autor sześciu książek i licznych artykułów naukowych w dziedzinie
psychologii klinicznej, medycyny psychosomatycznej, hipnoterapii, motywacji,
osobowości oraz filozoficznych i religijnych korzeni współczesnej psychologii.
Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
pracował jako adiunkt w Katedrze Psychologii Klinicznej UAM.

Zbigniew
Pleszewski
2 grudnia 1981 otrzymał zaproszenie na Wydział Medycyny Psychosomatycznej
Uniwersytetu w Hamburgu (U.K.E.) na dwuletnie po-doktorskie stypendium naukowe
(imienia Humboldta). Aby skompletować swój program naukowo-badawczy na temat
związku między tendencjami depresyjnymi a spadkiem odporności immunologicznej,
uzyskał dodatkowy grant, co przedłużyło jego pobyt w Hamburgu do 4 lat.
W roku 1985 Dr. Pleszewski zamierzał powrócić do Polski. Niestety, tragiczne
wydarzenia w Kraju (mord polityczny księdza Popiełuszki i inne nadużycia władzy
komunistycznej) wpłynęły na zmianę planów i akceptację zaproszenia na
Uniwersytet Concordia do Montrealu jako wykładowca i badacz w Centre de
Recherche de l’hopital L.H. Lafontaine.

Od lewej:
Zbigniew Pleszewski, Kiti Rudnicka i Jerzy Adamuszek
Przez szereg lat wykładał na Concordia University i równolegle pracował jako
psycholog kliniczny w uniwersyteckim szpitalu psychiatrycznym (Douglas
Hospital). Ponadto otworzył prywatny gabinet dla pacjentów cierpiących na
nerwice i zaburzenia psychosomatyczne. W 1996 roku przyjął zaproszenie na
stanowisko Adjunct Professor na McGill University, gdzie nadal wykłada.
Aby kupić jego najnowszą książkę wydaną w 2025, proszę przejść na stronę
Wydawnictwa
PREZENTACJA POWERPOINT ZAPREZENTOWANA
PODCZAS SPOTKANIA (PDF)
„Psyche, umysł i jaźń” – spotkanie z dr. Zbigniewem Pleszewskim
(artykuł opublikowany w „Gazeta - dziennik Polonii w Kanadzie”)
W środę, 27 sierpnia w Montrealu odbyło się już 94. spotkanie z cyklu „SĄ WŚRÓD
NAS”. Prowadzi go już od 2007 roku Jerzy Adamuszek, polski geograf, autor
książek podróżniczych.
27 sierpnia gościem wieczoru był dr Zbigniew Pleszewski - psycholog kliniczny i
wykładowca na McGill University, autor sześciu książek i licznych artykułów
naukowych o psychologii klinicznej, medycynie psychosomatycznej, hipnoterapii,
motywacji, osobowości oraz filozoficznych i religijnych korzeni współczesnej
psychologii.

Książki opublikowane przez
Zbigniewa Pleszewskiego
Person.
Psyche, Mind and Self / Psychology in Historical
Perspective
Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
Zbigniew Pleszewski pracował jako adiunkt w Katedrze Psychologii Klinicznej UAM.
2 grudnia 1981 roku otrzymał zaproszenie z Wydziału Medycyny Psychosomatycznej
Uniwersytetu w Hamburgu (U.K.E.) na dwuletnie post-doktoranckie stypendium
naukowe (imienia Humboldta). Aby skompletować swój program naukowo-badawczy na
temat związku między tendencjami depresyjnymi a spadkiem odporności
immunologicznej, uzyskał dodatkowy grant, co przedłużyło jego pobyt w Hamburgu
do 4 lat.
W 1985 roku dr Pleszewski zamierzał powrócić do kraju. Jednak panujący nadal w
Polsce reżim komunistyczny oraz morderstwo ks. Popiełuszki wpłynęły na zmianę
planów i akceptację zaproszenia z Concordia University w Montrealu do objęcia
pozycji wykładowcy i badacza w Centre de Recherche de l’hopital L.H. Lafontaine.

Zbigniew Pleszewski z żoną
Krystyną
Przez szereg lat Pleszewski wykładał na Concordia University i równolegle
pracował jako psycholog kliniczny w uniwersyteckim szpitalu psychiatrycznym
(Douglas Hospital). Ponadto otworzył prywatny gabinet dla pacjentów cierpiących
na nerwice i zaburzenia psychosomatyczne. W roku 1996 roku przyjął zaproszenie
na stanowisko Adjunct Professor na McGill University, gdzie nadal wykłada.
Wystąpienie Zbigniewa Pleszewskiego, chociaż zapowiadało się na bardzo
zorganizowane – podzielone na cztery rozdziały, które miały określony czas,
okazało się, dzięki dużemu zaangażowaniu publiczności, „na luzie” i przez to
jeszcze bardziej interesujące.
Przez pierwsze minuty prelegent nakreślił swoje początki kariery naukowej w
Polsce, wyjazd do Hamburga, a następnie emigrację do Kanady, gdzie na uczelniach
francuskich „nostryfikowano” jego doktorat do poziomu licencjatu. Na szczęście
uczelnie anglojęzyczne uhonorowały jego naukowe osiągnięcia i nie musiał wracać
na studia, aby zdobyć tytuł magistra, a potem otworzyć przewód doktorski.
Następnie Pleszewski omówił dość obszernie swoje publikacje – te skierowane do
naukowców, studentów psychologii, jak również i do takich laików jak ja.

Lakeshore
Chamber Orchestra. Zbigniew Pleszewski gra w sekcji drugiich skrzypiec.
Pierwsza z nich, wydana jeszcze w Polsce nosi tytuł „Funkcjonowanie emocjonalne
pacjentów przed i po zawale”. Następne pięć zostało już wydanych w Kanadzie i
USA po angielsku.
Autor porusza w nich tak fascynujące tematy jak historia myśli psychologicznych w
obrzędach plemiennych, mitologiach, religiach, filozofii, medycynie Dalekiego
Wschodu, Mezopotamii, Egiptu, starożytnej Grecji i Rzymu aż po teorie
współczesnej medycyny, filozofii i psychologii.
W swoim niedługim wystąpieniu Pleszewskiemu udało się zawrzeć bardzo szeroki
wachlarz zagadnień. Uświadomił na podstawie kilku przykładów rzecz znaną już w
starożytności, zawartą w polskim przysłowiu „w zdrowym ciele zdrowy duch”: jak
ważna dla psychiki człowieka jest kondycja fizyczna. Odniósł się krytycznie do
badań psychologicznych na zwierzętach i wyciąganiu wniosków na ich podstawie.
Nazwał to „zezwierzęceniem” psychologii.
Ostatnia cześć wystąpienia gościa „Są wśród nas” była przeznaczona na dyskusję.
Najbardziej fascynującym tematem okazała się hipnoza – dziedzina medycyny
stosowana przez dr. Pleszewskiego i opisywana w jego książkach.
Prelegent podał kilka przykładów zastosowania hipnozy – niektóre z własnej
praktyki, a inne znane z naukowych źródeł. Opisał historię kobiety, którą leczył
jeszcze podczas pobytu w Hamburgu. Po bardzo drastycznym epizodzie w życiu nie
potrafiła skierować głowy na wprost. Taki stan przykurczu nie był spowodowany
żadną chorobą. Doktor Pleszewski leczył pacjentkę hipnozą, usiłując „przesunąć”
objaw z głowy na ramię, a następnie na rękę. Niestety, nie mógł ukończyć procesu
leczenia, gdyż wyjechał do Kanady.
Okazuje się, że nie każdy pacjent nadaje do poddania hipnozie, a nawet ci,
którzy są podatni, muszą być przygotowani do niej nieraz przez dłuższy czas. Tak
się stało z kobietą, która miała przejść operację histeroktomii, lecz nie mogła
być poddana narkozie. Dzięki hipnozie kobieta nic nie czuła podczas operacji!
Po sesji pytań i już przy winie i przekąskach ustawiła się długa kolejka
uczestników spotkania, pragnących zadać dodatkowe pytania prelegentowi. Okazuje
się, że dziedzina psychologii jak i również sama osobowość dr. Pleszewskiego
zafascynowała słuchaczy!
Książki Zbigniewa Pleszewskiego można zakupić na stronie
https://he.kendalhunt.com
Pożegnałam się z uczestnikami i z prelegentem. Pogratulowałam Jurkowi
Adamuszkowi organizacji spotkania. A jednak podczas powrotu do domu ogarnęły
mnie dość smutne myśli.
Pamiętam te spotkania sprzed lat, jeszcze w pierwszym polskim konsulacie.
Polonia była o wiele liczniejsza, młodsza i to było widać na sali, która pękała
w szwach. A obecnie? Coraz więcej siwych głów, coraz mniej znajomych. No cóż,
może się to jednak zmieni i zamiast Europy, Kanada znowu stanie się atrakcyjnym
miejscem emigracji dla Polaków?
Beata Gołembiowska, LJI Reporter
Link do artykułu w Gazecie

Beata Gołembiowska
Relacja ze spotkania
Wszystkie książki autorstwa dzisiejszego „Gościa Wieczoru”, wykładowcy McGill-u,
doktora psychologii, Zbigniewa Pleszewskiego wystawiłem na stoliku pomiędzy
zestawem flag a ekranem. Natomiast z prawej strony, tuż przy wejściu do dużej
sali umieściłem napis „są wśród nas” oraz bukiet kwiatów z kwiaciarni Gala,
której właścicielką jest Teresa Więckowska. Od czasu, kiedy spotkania odbywają
się w siedzibie Związku Weteranów i są one organizowane też pod ich patronatem
oraz Kongresu Polonii Kanadyjskiej, zapraszam prezesów tych obu organizacji na
nasze imprezy. Dokładnie o siódmej po przywitaniu przybyłych, poprosiłem
wiceprezeskę KPK – oddział Quebec, Kiti Rudnicką o zabranie głosu. W kilku
miłych zdaniach ujęła ona to, co najważniejsze – czyli, że taka działalność
wzbogaca życie kulturalne naszej społeczności polonijnej nie tylko w Montrealu,
ale i w całej Kanadzie.

Pan Zbigniew zasiadł przy stoliku z laptopem i rozpoczął swoją prezentację
multimedialną – powiedzmy tak, jakby to był kolejny Jego wykład na McGill-u. Ale
tym razem mówiłł w swoim ojczystym języku (gdy potem zapytałem Go, kiedy
ostatnio robił to po polsku – po krótkim namyśle odpowiedział, że nie pamięta).
Autorka wyżej zamieszczonej relacji, napisanej specjalnie do dziennika „Gazeta”,
Beata Gołembiowska (gość wieczoru SWN #34) opisuje dokładniej przebieg całej
prezentacji. Ja natomiast pozwolę sobie tylko na kilka opinii, które usłyszałem
od przybyłych po oficjalnym wystąpieniu Pana Pleszewskiego. Oto jedna z nich:
"ten Pan jest bardzo skromny i właśnie taką cechę winni mieć prawdziwi
naukowcy". Inne były również niezwykle przychylne. Mogę dodać od siebie, że w
obecnym świecie, który charakteryzuje się wysokim poziomem stresu w codziennym
życiu, rola psychologa staje się z roku na rok ważniejsza – i właśnie takiego
psychologa jak Pan Zbigniew, polecałbym każdemu, kto szukałby fachowej porady.
Gromkie brawa na zakończenie oraz wspomniana wyżej wiązanka kwiatów wręczona
przez Jego małżonkę Krystynę, były dowodem uznania za wysoki poziom wystąpienia
Pana Zbigniewa. Po tym „akcie” zaprosił On wszystkich do stołu obok, gdzie
czekało na nas wino oraz przekąski przyniesione przez panią Krystynę – za co jej
oczywiście bardzo dziękujemy. W tym miejscu należą się również podziękowania
Wiesławie Poziemskiej, Barbarze i Frankowi Feretom za „opiekę” nad recepcją. A
panu Feretowi (gość wieczoru SWN #83) dziękuję za
rekomendację dzisiejszego „Bohatera Wieczoru”.
Osobne podziękowania dla Adama Jeda, który z ramienia Związku Weteranów pomógł w
przygotowaniu i sprzątaniu sali.
Należy się wyjaśnienie, dlaczego nie mieliśmy okazji usłyszeć Pana Pleszewskiego
grającego na skrzypcach – mimo że było to zapowiedziane na ulotce. Otóż lutnik
wydał opinię, iż Jego skrzypce muszą zostać poddane poważnej naprawie, na co nie
było już czasu.

Jerzy Adamuszek
Relacja ze spotkania: Jerzy Adamuszek
Zdjęcia: Anna Ronij i Krystyna Pleszewska
Witryna: Jacek Stomal
|