Katarzyna Szrodt
filolog, kurator wystaw, badacz emigracji artystycznej i dyplomatycznej na terenie Kanady, doktor nauk humanistycznych.

21 listopada 2016 (poniedziałek) o godz. 19.00

Ilustracja muzyczna: pokaz tanga argentyńskiego
Dani Adamuszek i Yannicka Allena.


Spotkanie prowadził Jerzy Adamuszek.


Katarzyna Szrodt

Katarzyna Szrodt ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na Zamku Królewskim jako animatorka życia teatralnego. W 1992 roku wyemigrowała z rodziną do Kanady. Przez wiele lat uczyła języka polskiego i prowadziła koło teatralne w polskiej szkole przy Konsulacie Generalnym RP w Montrealu.

Pracowała dla Fundacji Zofii i Tadeusza Romerów przy archiwizacji prywatnego archiwum Tadeusza Romera. Jako członek Fundacji Kulturalnej im. Wiesława Dymnego przygotowywała programy artystyczne. Jest również członkiem Polskiego Instytutu Naukowego w Montrealu. Przyjęła ofertę pracy w kraju i w latach 2005-2010 pracowała jako kurator w Muzeum Wychodźstwa Polskiego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Podchorążówce w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Stworzyła tam ponad 30 wystaw poświęconych historii emigracji Polaków oraz ważnym postaciom polskiej emigracji. Wraz z profesorem Markiem Kwiatkowskim napisała scenariusz filmu dokumentalnego " Czarodziejski świat Łazienek", w którym wystąpiła w roli narratora- przewodnika po Łazienkach Królewskich.

Po powrocie do Kanady podjęła pracę w galerii sztuki i zbierała materiały do pracy doktorskiej, którą przygotowywała na Uniwersytecie Warszawskim. 25 pażdziernika 2016 roku otrzymała tytuł doktora nauk humanistycznych broniąc pracy na temat: Portret trzech pokoleń polskich artystów plastyków na emigracji w Kanadzie w latach 1939-1989. Na zamówienie Archiwum MSZ napisała książkę: Historia Konsulatu Drugiej Rzeczypospolitej w Montrealu. Katarzyna Szrodt, jako stała felietonistka Biuletynu Polonijnego i Magazynu Twórczego Polska-Kanada, od kilku już lat dzieli się z czytelnikami swoimi refleksjami i pasjami literackimi.


Dania i Yannick



Relacja ze spotkania: "Bo do tanga trzeba dwojga." - tak śpiewa Budka Suflera. Nie tylko dwojga, ale i dużo miejsca, najlepiej na twardej, polakierowanej podłodze. Zapowiedziany partner mojej córki, Dani, Jean-Sebastien Viard zachorował i w ostatniej chwili Dania poprosiła kolegę z montrealskiego klubu tanga, Yannicka Allena. Miejscem do pokazu czterech "kawałków" tanga argentyńskiego był hol z piękną podłogą. Dania tańczy od dziecka (w zespoleTatry i na łyżwach), a od ośmiu lat uczy tanga w Australii, gdzie mieszka z mężem. Yannick tańczy tango od siedmiu lat.


Jerzy Adamuszek, Katarzyna Szrodt

Aby wysłuchać Katarzyny Szrodt, przeszliśmy do dużej sali, gdzie odbywają się wszystkie spotkania. Najpierw przeczytałem życiorys dzisiejszego "gościa wieczoru", który wskazuje, że Katarzyna jest - jeżeli nie jedyną, to jedną z niewielu emigrantów z Polski, którzy postanowili pisać doktorat w kraju ojczystym.

Do podjęcia takiej decyzji trzeba mieć silny charakter - i Katarzyna Szrodt, świeżo upieczony doktor nauk humanistycznych, ma go niewątpliwie. Należy Jej teraz życzyć wszystkiego najlepszego w dążeniu do celów naukowych. Ale wróćmy do tematu spotkania: Pani dr Katarzyna Szrodt, przez godzinę, stojąc przy fortepianie lub lekko się o niego opierając, dała nam godzinny wykład, podobny do wykładów uniwersyteckich. Najpierw w wielkim skrócie opowiedziała o swojej drodze zawodowej, a potem skoncentrowała się na obronionej miesiąc temu, na Uniwersytecie Warszawskim, pracy doktorskiej na temat: Portret trzech pokoleń polskich artystów plastyków na emigracji w Kanadzie, w latach 1939-1989.


Katarzyna Szrodt z artystami z Montrealu. Od lewej Mariola Nykiel, potem Jolanta Sokalska, Piotr Królikowski z żoną, Dorotą Dyląg i Jan Delikat

Po zakończeniu wykładu, poprosiłem o pytania z sali. Było ich kilka i dotyczyły między innymi możliwości zjednoczenia polskich artystów, tych, tworzących w kraju i artystów na emigracji. Według Pani Katarzyny w Montrealu tworzy około stu artystów polskiego pochodzenia, ale każdy działa na własną rękę. Zbigniew Wasilewski, założyciel Kroniki Montrealskiej, widzi nawet Bohaterkę dzisiejszego wieczoru w roli przedstawiciela naszych artystów na zewnątrz, można powiedzieć - jako "ambasadora". Ideę poparł również Jan Delikat, artysta malarz (były gość wieczoru SWN).


Katarzyna Szrodt z mężem Andrzejem i synem Kubą


Piękny bukiet kwiatów ofiarował na koniec spotkania Andrzej Szrodt, mąż Pani Katarzyny. Jest on tłumaczem, absolwentem tego samego Uniwersytetu Warszawskiego, wydziału lingwistyki stosowanej. Kwiaty wręczyli mąż i syn, obaj dumni z doktoratu. Jestem przekonany, że Pani Katarzyna miała cały czas od nich wsparcie duchowe - a takie wsparcie jest najważniejsze, szczególnie od najbliższych. Zbigniew Wasilewski zrobił zdjęcie na stronę internetową - a my biliśmy brawa. Brawa były nie tylko na zakończenie, ale i przedtem, kilka razy w trakcie spotkania.


od lewej: Jerzy Adamuszek, Katarzyna Szrodt, córka Jerzego, Dania i jej partner taneczny Yannick


Część recepcyjna wieczoru sponsorowana była przez Fundację Kulturalną im. Wiesława Dymnego i winem częstował Janusz Mazur - prezes fundacji. W tym samym czasie pan Zbyszek sfotografował wszystkich przybyłych na dzisiejsze spotkanie artystów z bohaterką wieczoru pomiędzy nimi. Jest jakby regułą, że po każdym spotkaniu gość wieczoru rozmawia z chętnymi z przodu sali, przy fortepianie, a większość osób toczy rozmowy popijając herbatę i wino - w drugiej części sali.

Miła atmosfera wieczoru trzymała ludzi dość długo, mimo że spadł pierwszy śnieg i wypadałoby się trochę obawiać o warunki na drogach. Dziękuję bardzo Vicky Kogut za wymycie naczyń i pomoc przy sprzątaniu sali.


Jerzy Adamuszek

Zdjecia: Zbigniew Wasilewski

 


 

 

Strona Główna

 

Spotkania Minione

 

Jerzy Adamuszek i osoby współpracujące

 

Spotkania podróznicze

 
  
 
 
 
 
 
Copyright © 2007 - Są Wśród Nas. All Rights Reserved.
Inspekcja domu i nieruchomości Inspekcje domów