Lech, Andrzej Czerwiński
oficer podziemia w czasie II wojny, byly członek Zarządu PINK-u, współautor monografii pt. "Groby Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych", inżynier

24 września 2019 (wtorek) o godz. 19.00

Ilustracja muzyczna: wspólne śpiewanie piosenek wojennych (teksty na ekranie), akompaniował na fortepianie Jerzy Pasternak


Spotkanie prowadził Jerzy Adamuszek.


Lech, Andrzej Czerwiński

Lech, Andrzej Czerwiński urodził się w Sosnowcu 16 lipca 1922. Po ukończeniu gimnazjum im. B. Prusa o profilu humanistycznym, w 39-ym zdał egzaminy do liceum fizyczno-matematycznego. Wybuch wojny zmienił wszystko... Jego Ojciec, uczestnik Powstania Śląskiego, członek POW, spodziewając się represji ze strony Niemców, postanowił w początkach października, wraz z synem Andrzejem, przenieść się do okupowanej części Polski "Generalnej Guberni" tzw. GG. Zamieszkali w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie przeżyli wojnę. Granica Reichu została przesunięta i Zagłębie Dąbrowskie wraz z Sosnowcem zostało wcielone do Rzeszy.

Pod koniec wojny został ranny i przedostał sie przez Berlin do Szwecji. Korzystając z pomocy znajomych, których znał jeszcze przed wojną, udało mu się zatrzymać na dłużej. Studiował, poznał przyszłą żonę i urodziło Im się dwóch synów. Do Kanady przybyli w maju 1951. Z dyplomem inżyniera, po paru tygodniach, zatrudnił się w firmie Canadair, gdzie pracował aż do przejścia na emeryturę. Wraz z żoną zaangażował się w pracę społeczną również w Bibliotece Polskiej. Z ciekawszych Jego wyzwań; w 1965 wziął udział w pierwszym w historii przejeździe Citroenem przez Kanadę - 5 dni 17 godzin. Kompanami rajdu byli Jego koledzy-kierowcy: Leszek Chełmiński i Mike Iliesku





Relacja ze spotkania:

10 września 2019 odbyła się na Uniwersytecie Concordia w Montrealu konferencja zorganizowana przez Konsulat Generalny RP i Wydział Historii tego uniwersytetu - a tematem był początek II Wojny Światowej, ponieważ właśnie minęło 80 lat od jej wybuchu. Zaproszono pięć osób, które pamietają te czasy: Halinę Babińską, Milę Mesner, Teresę Romer, Kajetana Bienieckiego i Lecha, Andrzeja Czerwińskiego. Szóstym był 101-letni Tadeusz Berezowski, którego wypowiedź została wcześniej sfilmowana i odtworzona na ekranie. Każdy z nich miał kilkanaście minut, aby w języku angielskim podzielić się ze słuchaczami (sala była prawie pełna) najważniejszymi wspomnieniami z września 1939. Po zakończeniu konferencji podszedłem do Pana Czerwińskiego i zaproponowałem Mu udział w spotkaniu "Są Wśród Nas". Dwa dni później zaprosił mnie do swojego mieszkania, aby wstępnie omówić wieczór z Nim w roli głównej, który został zaplanowany na 24 września. Zwróciłem się z prośbą o pomoc do przyjaciół Pana Andrzeja, Joli i Janusza Mamoniów, która miała polegać na przywiezieniu 97-letniego Pana Czerwińskiego do konsulatu oraz pomoc już podczas spotkania.


Jerzy Pasternak

"Są Wśród Nas" rozpoczęliśmy pięcioma piosenkami z okresu wojny. Akompaniował na fortepianie Jerzy Pasternak (były gość wieczoru SWN), a słowa były wyświetlone na ekranie. Dopiero po tym śpiewaniu oficjalnie przywitałem przybyłych i poprosiłem naszego konsula generalnego o kilka słów. Pan Wiśniewski przypomniał ten wieczór na Concordii sprzed dwóch tygodni i podkreślił, jak ważne jest angażowanie młodszego pokolenia do promowania polskości za granicą. Właśnie podczas tej konferencji, każdy mówca był prezentowany, czyli studenci polskiego pochodzenia przedstawiali w skrócie biogram każdego mówcy. Pan konsul również dodał, że jest otwarty na każdą propozycję, która miałaby na celu pokazanie prawdziwej historii naszej Ojczyzny.


konsul generalny RP Dariusz Wiśniewski                       Jerzy Adamuszek                  

Po przeczytaniu życiorysu Pana Andrzeja, przyszedł czas na Niego, aby kontynuować. Rozpoczął nietypowo, prosząc o pytania z sali - był to oczywiście tylko sposób na wprowadzenie swobodnej atmosfery. Całe Jego wystąpienie trwało grubo ponad godzinę. Najpierw mówił o bardzo skomplikowanej sytuacji politycznej w przedwojennej Polsce. Zaznaczył, że jest to tylko Jego osobista opinia. Zresztą to samo dodał, opowiadając o wojnie. Nie sposób w tak krótkiej relacji analizować Jego wystąpienia. Muszę jednak dodać, że byłem zaskoczony sposobem wypowiedzi Pana Czerwińskiego. Nie korzystał z żadnej kartki, tylko piękną polszczyzną, spokojnie i merytorycznie przybliżył nam tamte czasy. Czułem się jak na jakimś wykładzie prowadzonym przez profesjonalnego historyka. Brawo Panie Andrzeju!


Lech, Andrzej Czerwiński siedzi. Stoją: Jolanta i Janusz Mamoniowie

Przed zadawaniem pytań zaproponowałem drugi blok piosenek o tematyce wojennej i poprosiłem pana Jerzego, aby usiadł za fortepianem.


Lech, Andrzej Czerwiński siedzi. Stoją od lewej: Jerzy Adamuszek, Jerzy Pasternak, Dariusz Wiśniewski

Po dwóch pytaniach i komentarzu z sali, wziąłem pod uwagę wiek naszego "gościa wieczoru" oraz późną godzinę i zdecydowałem zakończyć część oficjalną. Poprosiłem wspomnianych wcześniej Jego przyjaciół, Jolę i Janusza Mamoniów o wręczenie Mu wiązanki kwiatów oraz wspólne zaśpiewanie "Sto Lat" - oczywiście przy akompaniamencie pana Pasternaka. Po zakończeniu Pan Andrzej odrzekł: "przecież do setki mi pozostało trochę ponad dwa lata!" Dodaliśmy zatem zwrotkę: "dwieście lat, niech żyje nam". Przyszła pora na zaproszenie wszystkich na herbatę z ciastem. W tym miejscu muszę podziekować pani Joli za upieczenie przepysznego sernika - wystarczyło dla każdego. W kuchni pomagała Bożena Błowacka, koleżanka pani Joli (obie są nauczycielkami w polskiej sobotniej szkole im. Jana Pawła II). Dziękujemy paniom, dziękujemy Krystynowi Piętce, który zapisywał ludzi na listę obecności, oraz robiącej zdjęcia, Marii Jakóbiec. Część recepcyjna trwała dośc długo, a spora grupa osób zgromadziła się z przodu sali, przy Panu Andrzeju, intensywnie z Nim dyskutując.


Jerzy Adamuszek
Zdjęcia: Maria Jakóbiec
Witryna: Jacek Stomal

 


 

 
 

  
 
 
 
 
 
Copyright © 2007 - Są Wśród Nas. All Rights Reserved.